Do 1 stycznia 2020 r.

Krzysztof Lausch - Fakir2

  Bo w tym cały sens istnienia,

żeby umieć żyć...

Kalendarz

Nasze zloty

Oprogramowanie CMS
Poniedziałek, 6 sierpnia

Najpierw w drodze.

Potem bardzo stromy podjazd na górę, ale poradzili sobie z nim wszyscy kierujący pojazdami. Tylko pytanie "jak stąd zjechać?"

Powitania, uściski, pogaduchy, pierwsza wspólna obiadokolacja, a na zwieńczenie dnia ognisko.

Komentarze internautów
malgala 06.08.2018 17:26
Jesteśmy na miejscu. To znaczy Marion, Maelka, Aldonka, ja i psice :-)))
malgala 06.08.2018 17:30
Linczerka z Irenką dotarły do Krościenka.
IkaP 06.08.2018 19:32
O matko i córko, co to była za droga...
Emocji tyle, że słów mi brakuje na opisanie tej wspinaczki, zawracania, wysiadania i wsiadania. Dojechaliśmy ostatecznie wszyscy. Widoki są piękne. Teraz ekipa w rozsypce, za godzinę zbiórka przy ognisku.
dyrlo 06.08.2018 19:50
Smacznej kiełbaski, czy co tam będziecie przy tym ognisku piec.
malgala 06.08.2018 20:30
Opisy pojawią się później :-)
zgredek 06.08.2018 23:27
miło was widzieć:-)
zgredek 06.08.2018 23:30
te torebki mnie troszkę zaintrygowały;-)
i plecak;-)
malgala 06.08.2018 23:36
Zgredku, my imprezujemy a tu już tło zmienione :-)))
Maelka 06.08.2018 23:48
Może się pojawią, a może nie. Podróż pełna emocji (a podjazd pod schronisko w szczególności) sprawiła, że przynajmniej dwie kierujące padły snem sprawiedliwego.

Mam nadzieję, że dźwięki tabletu, który malgala pozwoliła mi przetestować nie przeszkodzą mariwu i Marion w regeneracji sił.
Maelka 06.08.2018 23:54
Torebki (tu powinien być znak zapytania, ale nie mogę go znaleźć, więc proszę sobie wyobrazić).
Tak jakoś nie umiałam się z nią rozstać....
Maelka 07.08.2018 07:52
Zgredka, rano rozstanie z torebką poszło mi o wiele łatwiej.

:-))
linczerka 07.08.2018 22:16
Wylądowałam ze spaniem na górze.
Nie jest źle, przed wejściem zażywam odpowiednie do sytuacji lekarstwa, czytam też książki.
AlDonna 08.08.2018 00:17
Dziękuję Ci, Linczerko bardzo:)))
Moje psiątka jakoś tak dziwnie przytyły i oprócz wnoszenie i wynoszenia na piętro, musiałabym je jeszcze targać na spanko...
Mircia się uspołecznia:-)
Maelka 09.08.2018 20:27
Iluka
Zgredku
Cokolwiek piszą o podjeździe do schroniska to gruba przesada
Maelka 11.08.2018 12:15
Tak myślisz, iluka?

No, to chyba tylko wtedy, gdy na tak stromy podjazd wjeżdża się Andrzejem, a nie samodzielnie.

W dodatku taaaakim Andrzejem!

:-)
malgala 12.08.2018 11:16
A ja jestem bardzo dumna z Aldonki za ten wjazd i samodzielny zjazd.
Nic dziwnego, że w drodze powrotnej jeszcze trochę po Pieninach pojeździłyśmy.
Po pierwsze dlatego, aby jeszcze raz rzucić okiem na te piękne widoki, a po drugie, to żabce też się coś należało, a nie tylko jedna Orlica do szczytowania :-)
AlDonna 13.08.2018 17:05
Zielona miała ochotę na pobrykanie, a ja na pojeżdżenie po drogach pienińskich:)))
Chcę Wam oznajmić, że to było moje marzenie: jazda górskimi drogami (nie wspomnę o drodze na i z Orlicy)!!!

Dzięki, Goniu, za docenienie mnie:)))
malgala 16.08.2018 19:13
Pamiętaj, że zawsze w Ciebie wierzę.
Dodawać komentarze mogą jedynie zalogowani użytkownicy witryny.
[ Cookies - info ]Oprogramowanie CMS: DragoN-NogarD © ( www: http://nogard.pl )